Ochotnicza Straż Pożarna
w Gostyninie

HISTORIA

Przed powstaniem Ochotniczej Straży Pożarnej w Gostyninie

Groźne pożary

Do czasu założenia w Gostyninie Ochotniczej Straży Pożarnej miasto było często nawiedzane groźnymi pożarami, np. pamiętny pożar, który wybuchł w r. 1839. Władze miasta postanowili wówczas uczcić zwycięstwa cesarza Francuzów nad Austriakami, oddając tryumfalne strzały z moździerzy. Iskra padła na dach drewnianego domu i w ciągu dwóch godzin pożar strawił prawie całe miasteczko.Mieszkańcy obawiali się pożarów. Właściciele nieruchomości byli zobowiązani przybywać do gaszenia ognia z własnymi przyborami, jak wiadra, bosaki, łomy, siekiery, tłumice, topory itp. Jednak nie byli zorganizowani, nie było kierownictwa wysiłki nie były nieefektywne. Mieszkańcy bardzo więc odczuwali brak zorganizowanej jednostki, która by strzegła ich dobytku.

Pocztówka z 1910 r. Gostynin, ul. Żychlińska (obecnie Kościuszki)
Gęsta zabudowa sprzyjała rozprzestrzenianiu się pożaru.

Powstanie Ochotniczej Straży Pożarnej w Gostyninie

W 1879 r. pojawiła się myśl stworzenia organizacji strażackiej pod kierownictwem jednego naczelnika. Władze zaborcze długo nie godziły się na wydanie zezwolenia na zorganizowanie w Królestwie Polskim jakiegokolwiek stowarzyszenia kulturalno-oświatowego. Przed wydaniem zezwolenia władze skrupulatnie badały „błagonadiożność” (postępowanie zgodne z zamiarami władzy przełożonej), osób, którzy byli przewidziani do kierowania strażą.

Gostynin otrzymał pozwolenie, ponieważ na czele obywateli miasta, którzy wystąpili do władz z prośbą o wydanie zezwolenia na zorganizowanie Straży stał Adolf de Johnę, Francuz z pochodzenia, ale wyznania ewangelickiego. A wszystkich ewangelików uważano za Niemców, czyli „błagonadiożnych”, więc zezwolenie zostało wydane.

Pierwsze zebranie organizacyjne odbyło się 13 listopada 1879 r. Gostynińska Straż Pożarna liczyła w dniu założenia 152 członków. Pierwszym naczelnikiem został wspomniany wcześniej Adolf de Johnę, aptekarz, a jego zastępcą Edward Ostrowski, ówczesny sekretarz magistratu, prezesem został Wacław Złotowski. Członkami Zarządu zostali: Fryderyk Schmidt, Seweryn Głowiński, Wilhelm Wejsman, Karol Sauter, Aron Bresler. Na członków popierających zapisało się 90 właścicieli nieruchomości, opodatkowując się składką na rzecz Straży po 3 ruble rocznie. Niezależnie od tego zebrano tytułem dobrowolnych ofiar na pierwsze potrzeby Straży kwotę 360 rb, co pozwoliło od razu umundurować czynnych członków. Narzędzia ogniowe Straż przejęła od miasta i stanowiły one, jak na początek, poważny tabor. W następnym roku ekwipunek Straży się powiększył. Posiadano już 3 sikawki, 13 beczek (chyba drewnianych), 24 drabiny, 42 bosaki, 10 toporów, 10 wiader, 2 kotwice. W 1881 r. tabor ten został jeszcze zwiększony o 2 sikawki, wóz do przewożenia narzędzi, hydropult, hydrofor oraz szereg drobniejszych przyrządów, jak topory, wiadra itp. Spisy wykazują, że w 1890 r. w straży było 206 członków stałych.

Adolf de Johne pierwszy naczelnik OSP.

Drużyna Straży gostynińskiej kilka miesięcy po zorganizowaniu się.

W kolejnych latach przybywało członków oraz sprzętu. Utworzono oddział toporników, oddział sikawkowy, oddział wodny, oddział porządkowy. Cały czas druhowie spotykali się z problemami, ówczesne władze polityczne niezbyt przychylnie patrzyły na polskie stowarzyszenie.

W 1897 r. władzę w Staży przejął Stefan Czerwiński – kasjer kasy miejskiej. Dzięki działaniom Czerwińskiego i sekretarza zarządu Romana Gajewskiego udało się pozyskać nową sikawkę czterokołową i nowe umundurowanie.

w 1900 r. straż zakupiła 15 instrumentów muzycznych i zorganizowała własną orkiestrę. Późniejsze dzieje orkiestry były zmienne, w pewnych okresach przerywano jej działalność głównie z powodu braku kapelmistrzów, którzy mogli by kierować pracą orkiestry.

W roku 1904 Straż dysponowała funduszami z własnej działalności i na 25 lecie, którego główne obchody odbyły się 26 czerwca 1904 . mogła nabyć piękny sztandar. Oprócz sztandaru zakupiono żetony jubileuszowe.

Do 1906 r. działania gostynińskiej Straż cały czas ograniczały rosyjskie władze miejskie, a prezesi i naczelnicy musieli być odp jednak Straż przez cały ten czas zwalczała pożary.

Do 1905 r. remiza strażacka znajdowała się przy ratuszu i domem drewnianym przy ul. Polnej nr 3. Składowano tam narzędzia ogniowe. Ze względu na niewystarczającą ilość miejsca naczelnik Wiśniewski uzyskał zgodę na na parterową remizę przeznaczoną do narzędzi ogniowych. Później uzyskano pozwolenie na nadbudowę na tej remizie sali gimnastycznej dla strażaków, a następnie wieży do ćwiczeń z drabinami.  W 1913 r. gmach został pokryty dachem, a wiosną 1914 r. wykończony na tyle, że jeszcze przed wybuchem wojny zdołano tam umieścić narzędzia pożarne.

Straż zyskała dużą salę, w której odbywały się przedstawienia teatralne. Działalność kulturalno-artystyczna, po statutowej, była jedną z ważniejszych, pozwalała na zdobycie pieniędzy. Dochody Straży pożarnej pochodziły ze składek obywateli, władze rosyjskie nie przewidywały żadnych subsydiów z kasy miejskiej. Był to okres niewoli, dzięki występom artystycznym ze sceny mogły rozbrzmiewać słowo i pieśń polska.

Zakończenie I wojny światowej

W kolejnych latach na funkcjonowanie straży wpływa sytuacja polityczna,

Po zakończenie I wojny światowej miasto opuściły władze Rosyjskie, a Straż przekształciła się w milicję obywatelską. Naczelnik Straży Wiśniewski stał się komendantem miasta, będąc jednak urzędnikiem państwowym został ewakuowany do Rosji. Funkcję milicji Straż pełniła przez miesiąc do czasu zorganizowania Policji państwowej.

Strażacy wykazali duże zaangażowanie patriotyczne również w 1918 r. Brali udział w rozbrajaniu Niemców, pełnili dużury w dzień i w nocy, dzięki temu w mieście „nie było ani jednego wypadku, ani jednego nadużycia, ani jednej skargi…”

Wojna zahamowała działalność kulturalną Straży. Aktorzy i reżyserzy rozproszyli się, sekcja dramatyczna upadła. Pełny rozkwit Straż w Gostyninie osiągnęła dopiero w wolnej Polsce. Organizowano liczne kursy pożarnicze, ćwiczenia, zjazdy, zawody. Straż wzbogaciła się o autopogotowie z sikawką motorową i sikawką przenośną. do ekwipunku Straży należała czterokołowa i dwukołowa sikawka Tretzerowska, jedna czterokołowa sikawka skrzynkowa starego typu, cztery beczki czterokołowe i osiem dwukołowych, dwa hydrofory oraz drabiny, bosaki i wszystkie inne drobniejsze przyrządy i przybory potrzebne do akcji ratunkowej.

Reklama A. Troetzera Rocznik adresów Królestwa Polskiego 1900

Reklama A. Troetzera XIX w.

Pierwszy kurs dla oficerów straży pożarnych ochotniczych pow. gostynińskiego przeprowadzony został w straży gostynińskiej w 1920-tym roku pod kierownictwem dh insp. J. Kowalskiego.

Drużyna OSP wraz z orkiestrą w 1925 r.

Majątek nieruchomy Straży w 1930 r. stanowiła: piętrowa murowana remiza z salą teatralną, poczekalnią, garderobami, dwoma lokalami: dwuizbowym i trzyizbowym oraz salą na lekcje muzyki, dwupiętrowa drewniana wspinalnia na placu przy remizie i dwa obiekty gospodarcze.

Z funduszy PZU Straż otrzymała samochód „Polski-Fiat”.

Dwudziestolecie międzywojenne

Na okres dwudziestolecia międzywojennego przypada rozkwit orkiestry dętej pod batutą kapelmistrza Stefa Kuryło. Najlepszym dowodem rozwoju orkiestry jest zdobycie przez nią 28 sierpnia 1927 r. czołowego miejsca na konkursie orkiestr podczas wojewódzkiego zjazdu straży pożarnych w Warszawie. W 1930 r. orkiestra posiadała już 45 instrumentów oraz obszerną bibliotekę muzyczną. W 1926 r. ponownie uruchomiono działające w straży kino „Strażak”. W tym czasie orkiestra oraz sekcja dramatyczna prężnie działała i dawała regularne występy aktywizując jednocześnie społeczność.

W 1938 r. zawiązała się żeńska drużyna strażacka, dziewczęta brały udział w ćwiczeniach i łatwiejszych akcjach.

Pochwała Związku z Warszawy w 1926 r.

Staż gostynińska była prężna i ze swych obowiązków wywiązywała się dobrze. Świadczy o tym podziękowanie Związku Straży Pożarnych woj. Warszawskiego, który na posiedzeniu w dn. 16 września 1926 r. powziął następującą uchwałę: „Biorąc pod uwagę wybitną działalność Straży w Gostyninie przy gaszeniu pożarów w roku 1925, Zarząd Związku Straży Pożarnych woj. Warszawskiego postanowił wyrazić pochwałę Komendzie i Drużynie Straży Pożarnej w Gostyninie”.

50 – lecie i wizyta prezydenta RP

29 maja 1930 r. Straż obchodziła swój jubileusz 50-lecia. Właściwa rocznica przypadała w 1929 r., ale, przełożono ją na 1930 r. Uroczystość została uświetniona  przybyciem we własnej osobie prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego. Prezydent wręczył jednostce strażackiej dyplom uznania. W roku jubileuszowym Przegląd Pożarniczy poświęcił cały swój numer Straży w Gostyninie. Dowodów uznania było więcej, nie były jedynie jubileuszowymi gestami a wynikały ze szczerego podziwu. Świadczą o tym wspomnienia Inspektora Związku Straży Pożarnych woj. warszawskiego – dh Mierzanowskiego, który rok przed jubileuszem przyjechał sprawdzić gotowość bojową ogłaszając fałszywy alarm wraz z ćwiczeniami taktycznymi na stacji kolejowej. W ciągu trzech minut pogotowie samochodowe wyjechało z pełną załogą, zaraz za nim zaczęły wyjeżdżać kolejne wozy konne. Wszyscy strażacy zaprezentowali się nad wyraz dziarsko. 

Zarząd OSP Gostynin w r. Jubileuszu 50-lecia. Siedzą od lewej: Aleksander Smoleński – sekretarz, ks. dziekan Apolinary Kaczyński – kapelan, Roman Higersberg – prezes, Wacław Brzozowski – wiceprezes, Stanisław Tychoński. Stoją od lewej: Julian Mrozowicz – skarbnik, Jan Marcinkowski – naczelnik, Stefan Kuryło – gospodarz.

Oddział OSP w Gostyninie, który w 1927 r. brał udział w pierwszych wojewódzkich zawodach ćwiczebnych, zorganizowanych przez Związek Straży Pożarnych woj. warszawskiego. W pierwszym rzędzie siedzą członkowie Zarządu Okręgowego Związku Straży Pożarnych pow. gostynińskiego.

Sztab OSP Gostynin z 1925 r. W pierwszym rzędzie siedzą: sierż. L. Michalski, asp. J. Szpotański, naczelnik J. Marcinkowski, kapelan ks. dz. A. Kaczyński, z-ca naczelnika J. Mrozowicz, d-ca I-go oddziału A. Froelich, chor. M. Klimecki. Stoją od lewej: z-ca d-cy III-go oddziału W. Stolarski, d-ca III-go oddziału F. Tychoński, gospodarz S. Kuryło, d-ca II-go oddziału F. Markiewicz i felczaer H. Bajbuk.

Rok 1939

Szeregi Straży poważnie się zmniejszyły. Wielu strażaków wcielono do wojska, część opuściła miasto jeszcze przed przybyciem okupanta. Pomagano rannym żołnierzom, przewożąc ich strażackim samochodem z okolic Gostynina do szpitala miejskiego.

Pięknie zachowały się dziewczęta z drużyny strażackiej. Na ostatniej zbiórce 1 września 1939 roku w obecności naczelnika OSP złożyły przysięgę na wierność Polsce. Przez dwa dni pełniły w mundurkach i z biało-czerwoną opaską na ręku dyżur w mieście. Później pomagały przy opatrunkach pierwszych rannych

Niemcy po zajęciu miasta dokonali ewidencji pozostałych strażaków i sprzętu. Jednostka w kolejnych musiała być podporządkowana nowemu komendantom z Niemiec.

Drużyna strażacka w czasie okupacji liczyła około 50 osób, członkami byli głównie Polacy, którzy nie mieli prawa podejmowania żadnych decyzji, za to mieli obowiązek pod karą „głowy” uczestniczenia w ćwiczeniach i alarmach. Niemcy zakupili drugi samochód bojowy Mercedes i trzy przyczepy do przewozu sprzętu. Samochodami jeździli wyłącznie Niemcy, Polacy przeciągali sprzęt na plac ręcznie. Członkowie Straży dzięki legitymacją mogli uniknąć „łapanek” i nie wywożono ich „na roboty”. Dzień przed wyzwoleniem Gostynina 17 stycznia 1945 r. dwie sekcje Straży dwoma samochodami bojowymi wraz ze sprzętem ewakuowano do Niemiec. Część z nich uciekła z drogi, innym udało się to później, prawie wszyscy wrócili do Gostynina.

Lata 1945 – 1991

8 marca 1945 r. odbyło się pierwsze zebranie strażackie w wyzwolonym Gostyninie. W kronice OSP opisana został moment zebrania, w którym na salę weszła woźna Bronisława Kwiatkowska  położyła na stoliku rulon materiału mówiąc „hitlerowcy zabrali nam synów, ojców, mężów i naszych druhów, ale tego ja strzegłam”. Z rulonu materiału rozwinął się płat sztandaru. „Babcia” (tak nazywano panią Bronisławę) opowiedział jak ukrywała sztandar. Zdobyła w ten sposób uznanie wśród strażaków i do końca życia mieszkała w budynku Straży.

Ochotnicza Straż Pożarna w 1945 r.

W 1946 r. OSP została podporządkowana organizacyjnie Powiatowej Komendzie Straży Pożarnych w Gostyninie, która została ulokowana w budynku OSP przejmując sprzęty ochotników. Taka sytuacja miała miejsce przez blisko 30 lat. W 1975 r. nastąpiła reorganizacja administracji państwowej. Na miejsce komend powiatowych powołano komendy rejonowe, w gostynińskiej OSP robiono wszystko, żeby przywrócić jej dawną świetność. Dzięki druhom Janowi Marcinkowskiemu, Władysławowi Liberadzkiemu i Leszczyńskiemu do jednostki sprowadzono 3 samochody – „Opel-Bilitz” i QMC, które po remoncie przekazano na wozy bojowe oraz „Ford”, który przeznaczono na samochód gospodarczy. Jednostka się rozwijała, umundurowano strażaków, skompletowano instrumenty, reaktywowano orkiestrę, wyremontowano budynki i drewnianą wspinalnię.

W 1952 r. przyjęto nowy statut wydany przez Komendę Główną Straży Pożarnych powołując administracyjnie Komendę OSP, na czele której stał komendant OSP. Nawiązano współpracę z

Komendą Powiatową Straży Pożarnych. Prowadzono zbiórki szkoleniowe, do pożarów wyjeżdżano średnio 28-35 razy w roku. Urządzane były imprezy dochodowe, dzięki którym naprawiano i zakupowano instrumenty, umundurowanie i sprzęt. W latach 1995/96 otrzymano beczkowóz
Star-20.

W 1956 r. powstał Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej, gostynińska Straż wróciła do struktur zarządu, które funkcjonują do dzisiaj.

Następne lata to działalność społeczna, strażacka, szkolenia strażaków, dowódców oraz praca propagandowa-prewencyjna na rzecz ochrony przeciwpożarowej. Rozebrano drewnianą wspinalnie, w miejsce której w 1964 r. postawiono budynek administracyjny i gospodarczy, pobudowano również murowaną wieżę. W nowym budynku mieściły się biura Komendy Powiatowej i Powiatowy Punkt Alarmowo Dyspozycyjny (PPAD). OSP posiadało 2 samochody, 4 motopompy, węże, sprzęt, umundurowanie bojowy i wyjściowe. Członkowie przeprowadzali kontrole oraz wyjeżdżali do pożarów, rocznie średnio 30 razy. Druhowie chętnie uczestniczyli w pracach na rzecz miasta.

Pod koniec 1964 r. powołano Komitet Społeczny Fundacji nowego sztandaru, którego wręczenie nastąpiło w dniu rozpoczęcia „Dni Ochrony Przeciwpożarowej” w 1965 r.

Przed wręczeniem sztandaru OSP Gostynin w 1965 r. Od lewej idą: Jan Walczak, Leon Patora – czł. Zarządu, kpt. Marian Świętlicki – Komendant Powiatowy Straży Pożarnych, Mieczysław Wasiak, Stanisław Lewandowski.

W 1972 r. dzięki dotacjom utwardzono plac przed remizą, wyremontowano dach. Odrestaurowana została również świetlica, która przez wiele lat była siedzibą kina. Z chwilą przeniesienia kina do Domu Kultury, z sali korzystała klub młodzieżówy „Elgo”, następnie WSS organizowało wieczory taneczne dla młodzieży.

W 1997 r. wojewoda płocki powołał Zawodową Straż Pożarną w Gostyninie w sile plutonu. OSP z jednostki ratowniczej stała się jednostką prewencyjną. Zawodowa Straż Pożarna (ZSP) zajęła budynek OSP i sprzęt ratowniczy wraz z samochodami. Niezbyt dobrze układała się współpraca między kierownictwem ZSP i OSP. Komenda Wojewódzka twierdziła, że nie można się przejmować działalnością OSP w Gostyninie i innych ochotniczych jednostek, ponieważ „jednostki OSP w byłych siedzibach powiatów wcześniej czy później umrą śmiercią naturalną”.

Ochotnicza Straż Pożarna nie mogła pogodzić się z faktem nie prowadzanie działalności interwencyjnej, ze względu na brak sprzętu nie można było prowadzić ćwiczeń, nie ułatwiało to naboru młodych ludzi w szeregi Straży. W 1980 r. ogółem było 136 członków, w tym 56 wspierających, 20 w drużynie młodzieżowej.

W 1980 r. OSP posiadała 50 kpl. Umundurowania wyjściowego i 10 kpl. ubrań uchronnych.

Dużo satysfakcji sprawiło drużynie zdobycie I-go miejsca we współzawodnictwie na szczeblu miejskim i III-go na wojewódzkim.

Remiza OSP.

Zawody strażackie w 1978 r. Startuje OSP Gostynin.

Obchody 100 lecia

Uroczystości odbywały się 20 maja 1978 r. Uczestniczyli w nich przedstawiciele władz społeczno-politycznych i gospodarczych oraz ok. 200 zaproszonych gości m.in. z Zarządu Głównego Związku OSP RP. Miasto było odświętnie przystrojone w afisze i proporczyki. Podczas uroczystej zbiórki udekorowano sztandar Złotym Znakiem Związku, odczytano Kroniki, przemówienia okolicznościowe, po defiladzie nastąpiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy w elewacji remizy. W obchodach uczestniczyło ponad 300 strażaków z 12 jednostek administracyjnych rejonu Gostynina.

W 1981 r. nowy komendant ZSP Karol Podleśny w swoim wystąpieniu na zebraniu walnym dał nadzieje druhom  na nawiązanie współpracy, deklarował, że przekaże średni samochód ratowniczo-gaśniczy (GBA) dla OSP. Niestety wprowadzenie stanu wojennego ograniczyło działania OSP, nie przeprowadzano zebrań, a pomieszczenie Straży przejęło wojsko. W 1982 r. działalność się ożywiła, rosła liczba członków, nawiązano współpracę z ZSP. W 1984 r. orkiestrę przejął Józef Pakulski, orkiestra liczyła wtedy 44 osoby, głównie młodzież. Funkcjonowałą również młodzieżówa drużyna pożarnicza. W 1985 r. OSP otrzymała samochód marki Nysa z Komendy Zawodowej. W dalszym czasie przeprowadzano prace gospodarcze i modernizacyjne na terenie jednostki.

Zbiórka pododdziałów OSP przed rozpoczęciem obchodów 100-lecia, maj 1979 r.

Zbiórka pododdziałów OSP przed rozpoczęciem obchodów 100-lecia, maj 1979 r.

Zarząd OSP i dwóch członków komisji rewizyjnej w 1980 r.: Od lewej stoją Wacław Pawlak, Zygmunt Stępniak, Jan Przybylski, Mieczysław Wasiak, Jerzy Wasiak, Jan Matuszewski, Stanisław Stępniak, Tadeusz Milczarek.

Zebranie walne OSP w 1983 r. Od lewej siedzą: Stefan Wilicki, Kazimierz Sitek, chór. Adam Kaczmarek, Zygmunt Grabowski – prezes Zarządu Wojewódzkiego OSP, mjr. Jan Sobótka.

: Zarząd i Komisja Rewizyjna OSP Gostynin w 1991 r. Od lewej: Roman Dąbrowski, Tadeusz Milczarek, Mieczysław Wasiak, Tomasz Tomczak, Zygmunt Stępniak.

Zarząd, Komisja Rewizyjna, Szeregi OSP i Drużyna Młodzieżowa w 1991 r.

Drużyna MDP w środku opiekun Zbigniew Kowalik, z prawej z-ca opiekuna Roman Borkowski.

Orkiestra OSP w Gostyninie.

Adolf de Johne pierwszy naczelnik OSP.

Drużyna Straży gostynińskiej kilka miesięcy po zorganizowaniu się.